MTV – Muzeum Tanich Vin

MT -wi czyli Muzeum Tanich Win

MT-wi działa od ponad 10 lat w Chacie Walońskiej. Z roku na rok kolekcja zebranych tu unikatowych butelek powiększa się, ku uciesze coraz liczniejszego grona odwiedzających. Zapraszamy zatem do podziwiania Muzeum Tanich Win, a zachętą niech będzie kilka słów od „Samozwańczej Pani Kustosz” – Joanny Lamparskiej.

 

Kilka słów od Pani Kustosz …

 

Szanowni Państwo,

 

            Idea Muzeum Tanich win ( w skrócie MT wi) zrodziła się w pewnym wrocławskim sklepie spożywczym przy stoisku ze stosownymi produktami. Stała tam długa kolejka mężczyzn o trudnej urodzie, którzy niskim głosem wydawali polecenia ekspedientce: „tania rozkosz, raz!” , „tania rozkosz, dwa razy !!”. Nieco zaszokował przysunęłam się do kolejki i ze zdumieniem stwierdziłam, że zaczerwienieni na twarzach panowie zbierają z lady tanie wina białe, na których widnieje urocza blond kowbojka ubrana jedynie w colta, kapelusz i napis „Rozkosz”. Ujęta w bezpretensjonalnej pozie – biodro swobodnie wystawione do przodu- ze szczerym uśmiechem zachęcała do zakupu. Po pewnym czasie zaczęłam odkrywać świat innych fantazyjnych etykiet – nagich gracji o imionach Stella, Viola i Nimfa, kuszących brunetek przykrytych hasłem „Pokusa”, Kapitoli, Wielkich Bratów, Komandosów, Turów, Byków, Szalonych Koni i Szalonych Janosików. Tak zaczęła powstawać ta kolekcja. Zbiory powiększały się z każdym dniem, uzupełniane przez grono Przyjaciół i Znajomych, którzy mozolnie w najdalszych zakątkach Polski przeczesywali małe sklepiki i bary. Co ciekawe nikt nie odważył się otworzyć żadnej z butelek. Prawda jest jednak taka, że kiedy w domu rozbił nam się jeden z eksponatów, natychmiast doszło do masowej eksterminacji much, których nie sposób było wytrzebić stosownymi, reklamowanymi szeroko środkami. Jak wynika ze statystyk ludzie są jednak bardziej odporni, bowiem miesięcznie w Polsce produkuje się … 2,5 miliona tanich win.

            Muzeum nasze jest jednak skromną placówką – kilkaset etykiet, ponad 100 butelek, z których kilkanaście jest darem znanego aktora – Stefana Friedmanna. Artysta zgodził się przekazać swoją piwniczną kolekcję pod wpływem zrozpaczonej żony, obawiającej się, że kolekcja pewnego dnia wybuchnie, pokrywając oparami siarki domostwo. Opiekę miejscową nam muzeum ma Juliusz Naumowicz – Wielki Mistrz Waloński, sprawujący też funkcję Niezależnego Testera Mtwi. Życzę miłego odbioru i wiecznego przekonania, że SZTUKA NIE JEDNO MA IMIĘ , a tylko ludzie głupie nie piją przy zupie.

 

                                                                        Joanna Lamparska

                                                                        Samozwańczy Kustosz Muzeum

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA